Czego mogę się nauczyć od innych przedsiębiorców

Jak tworzyć unikalną kulturę organizacyjną – czego można się nauczyć od Droids On Roids

Workation

Przez 30 dni 30-to osobowa część zespółu firmy Droids On Roids pracowała i wypoczywała na indonezyjskiej wyspie Bali. Wrócili do Polski już ponad miesiąc temu. Rozmawiam z Wojtkiem Szwajkiewiczem – Prezesem spółki – o tym, jakie cele udało mu się zrealizować w ramach wyjazdu. Zapytam, co leżało u podstaw tego pomysłu oraz czego z jego doświadczeń mogliby się teraz nauczyć inni przedsiębiorcy i właściciele firm.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-18-56-40

Pamiętam Wojtku jak w 2015 roku opowiedziałeś mi o projekcie Project Getaway i o tym, że zamierzasz solo wyjechać na kilka tygodni do Azji. Czy możesz powiedzieć trochę więcej o tym projekcie i o tym co dał Ci w kontekście firmy, którą prowadzisz?

Project Getaway to inicjatywa mająca na celu wymianę doświadczeń, wiedzy oraz wspólne spędzanie wolnego czasu przez 20 przedsiębiorców z całego świata. Podczas miesięcznego pobytu na Bali poznałem m.in. dyrektora marketingu spółki AirHelp, właściciela największych dyskotek na Filipinach czy właścicieli niemieckiej marki zdrowej żywności Paleo360. W kontekście Droids On Roids  wyjazd dał mi kilka inspiracji związanych z podejściem do sprzedaży, do rekrutacji nowych członków zespołu jak również budowania kultury organizacji. Najwięcej jednak z PG wyniosłem prywatnie, nie zawodowo. Z wieloma osobami z różnych części świata nawiązałem przyjaźnie, które bardzo sobie cenię. Utrzymujemy stały kontakt i spotykamy się raz na jakiś czas gdzieś w podróży.

Czy to właśnie wtedy zaplanowałeś wyjazd całej swojej firmy na workcation na Bali?

Project Getaway był dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Wyspiarski luz, mnóstwo kreatywnych ludzi dookoła, długie rozmowy na plaży przy zachodzie słońca, piękne widoki i nieograniczone możliwości. Przeżyłem tam cenne chwile, które zmieniły moje spojrzenie na wiele spraw. Podczas jednej z wycieczek pomyślałem, że każdy powinien przeżyć taką przygodę, spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Ludziom z Droids On Roids akurat mogłem w tym pomóc. Sam etap planowania odbył się już w Polsce, po moim powrocie.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-00-31

Jakie cele wtedy chciałeś zrealizować za pomocą wyjazdu?

 

Razem z Tomkiem Muterem, jako założyciele firmy, doszliśmy do wniosku, że nic tak nie scali i nie zmotywuje pracowników jak wspólny miesiąc w egzotycznym kraju. Cały czas doskonalimy nasze sposoby na motywację i integrację zespołu. Bardzo dbamy o atmosferę pracy i zależy nam, żeby wszyscy byli zaangażowani w to co robią na co dzień. Tak, brzmi to banalnie i dość sztampowo, i wiele firm obecnie pisze o tym w swoich ogłoszeniach o pracę lub portalach społecznościowych. My zaś szukamy konkretnych rozwiązań i wcielamy je w życie. Tak właśnie było z workcation. Mamy cały czas świadomość, że zrobiliśmy bardzo unikalną rzecz na skalę przynajmniej europejską, jeśli nie światową – relokacja tak dużego zespołu na cały miesiąc to spore wyzwanie i mało firm na świecie się na nie zdecydowało. Z ‘pracujących wakacji’ korzystają zazwyczaj pojedyncze osoby lub kilkuosobowe zespoły, choć sam trend z roku na rok zdobywa coraz większą popularność.

Jakie największe wyzwania mieliście, którym musieliście sprostać, żeby do samego wyjazdu doszło?

 

Zorganizowanie workcation dla tak dużego zespołu na pewno wymaga dużo wyobraźni, kreatywności, ale też zaplecza finansowego. Nie każdą firmę stać na taki koszt. O wiele łatwiej łączyć pracę i wypoczynek na poziomie indywidualnych wyjazdów i rzeczywiście słyszymy o nich coraz częściej, bo podróżowanie nawet do najdalszych zakątków jest coraz łatwiejsze i wygodniejsze.

Z głównych elementów składających się na organizację wyjazdu było znalezienie odpowiedniej willi (z basenem, 28 pokojami, ogrodem, niedaleko od plaży), wynajęcie skuterów, zorganizowanie cateringu, wynegocjowanie dobrego ubezpieczenia grupowego, zakup biletów lotniczych oraz utworzenie harmonogramu zorganizowanych wycieczek, na które jeździliśmy w każdy weekend.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-01-14

Możesz opowiedzieć, jak zareagowali Twoi pracownicy i klienci, jak dowiedzieli się o pomyśle?

 

Na początku nikt nie mógł uwierzyć, że my rzeczywiście to zrobimy. Kiedy sprawy nabrały tempa i kupiliśmy bilety lotniczne, zespół nie mógł się doczekać wyjazdu! Nie wszyscy w nim uczestniczyli, ale sam pomysł spotkał się z bardzo dużym uznaniem wszystkich członków naszej drużyny. A jeżeli chodzi o naszych klientów (głównie ze Stanów Zjednoczonych), to dla nich nie ma znaczenia, w którym miejscu na świecie powstają nasze aplikacje. Ważne, żeby były na czas i poprawnie działały. Więc skoro można pracować z Wrocławia, to czemu nie z indonezyjskiej wyspy?

Czy mógłbyś opisać jak wyglądał wasz przeciętny dzień na Bali?

 

Każdy dzień tam to była przygoda. Pobyt na Bali przypomina życie na rajskiej wyspie, gdzie swoją pracę przeplatasz okazjonalnym pływaniem w basenie lub orzeźwieniem wodą ze świeżo otwartego kokosa.

Podczas weekendów kokosa zamienialiśmy na drinka z palemką. W wolnym czasie byliśmy hiper aktywni: surfowaliśmy, nurkowaliśmy z żółwiami, opalaliśmy się, jeździliśmy na skuterach, zwiedzaliśmy aktywny wulkan oraz święty las pełen małp.  Podziwialiśmy wschody i zachody słońca. Bali nie zostawia praktycznie czasu na beztroskie leniuchowanie.

Można powiedzieć, że każdego dnia działo się coś, co wywoływało u nas “WOW”.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-01-30

Zazwyczaj pracownicy spędzają ze sobą 8 godzin dziennie. Wy spędzaliście razem całe dni i weekendy. Czy nie mieliście już siebie trochę dosyć?

W tygodniu, w wolnych chwilach, każdy robił to, na co miał ochotę i z kim chciał. Jedna grupka jechała na wodospady, inna surfować, jeszcze inna na koncert czy skatepark. Towarzystwo się mieszało i dzięki temu zachowaliśmy świeżość atmosfery do ostatnich dni.

W weekendy organizowaliśmy wyjazdy całego zespołu w takie miejsca jak olbrzymie tarasy pól ryżowych, rafting po rzekach w samym środku dżungli, Święty Las Małp czy aktywny wulkan, z którego witaliśmy nowy dzień.

Przyjazna atmosfera i silne relacji między ludźmi, które wspólnie zbudowaliśmy w Droids On Roids sprawiły, że każdy z nas wyniósł z tej podróży same pozytywne wrażenia.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-00-43

A jak z efektywnością pracy? Czy jako firma udało wam się działać równie sprawnie będąc w Indonezji jak będąc w Polsce?

Choć wciąż jeszcze ewaluujemy wyjazd z zespołem, już wiemy, że pracownicy, zarówno w trakcie indywidualnych rozmów, jak i anonimowej ankiety ocenili wyjazd jako niezwykle udany.

Statystyki, które prowadzimy na temat czasu pracy oraz efektywności pracowników pokazują, że podczas wyjazdu wszyscy pracowali bardziej efektywnie. Nie pojawiły się żadne niespodziewane problemy z projektami czy w relacjach z klientami, a członkowie zespołu naprawdę mocno się zżyli i zdecydowanie bliżej się poznali.

Jak mógłbyś Wojtku powiedzieć jakie 2 najważniejsze rzeczy udało wam się zrealizować dzięki workcation?

 

Definitywnie będzie to wzmocnienie relacji oraz integracja zespołu Droids On Roids.

Zasięg marketingowy i efekt employer-brandingowy, jaki wygenerowaliśmy dzięki wyjazdowi na Bali traktujemy jako dodatkową, nieplanowaną wartość, ale warto o nim wspomnieć, bo przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-18-59-43

A co się nie udało?

Na pewno nie udało nam się zobaczyć wszystkich atrakcji, które Bali oferuje turystom, choć staraliśmy się wyciskać z każdej chwili 200%! No ale w końcu spędziliśmy tam tylko miesiąc…

Nie udało nam się wygrac walki z Bali Belly (taka zemsta Faraona na sterydach), kolizjami drogowymi na skuterach i jednym złamaniem.

To nas jednak nie odstraszyło. Bali to miejsce, do którego na pewno będziemy wracać.  

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-12-09

Jakie są wasze kolejne plany?

Dyskutujemy jeszcze o finalnej formie, jaką workcation miałoby przyjąć w przyszłym roku. Najbliżej jest nam do wynajęcia willi na okres 12 miesięcy i rotującyh wyjazdów części zespołu raz do roku w różnych terminach.

Wykańczamy naszą nową powierzchnię biurową na Pasażu Niepolda, którą zaprojektowali dla nas architekci ze studia Modelina z Poznania. Na to poświęcam teraz najwięcej czasu.

Stworzyliście w Droids On Roids unikalną kulturę organizacyjną. Pracowaliście na nią długo. Czy mógłbyś opisać jak do niej doszliście?

Staraliśmy się zbudować firmę, w której sami chcielibyśmy pracować. Organizację, w której liczy się zdanie każdego członka zespołu, dzięki czemu każdy ma wpływ na jej formę i wizerunek. W zespole najważniejsze są zaangażowanie, ambicja, otwartość, “team-spirit” oraz odpowiedzialność. W te wartości wierzymy i wokoło nich budujemy kulturę Droids On Roids.

Zawsze nam mówiono, że mamy “czuja” do dobrych ludzi. Patrząc dzisiaj na nasz zespół uważam, że to bardzo trafne stwierdzenie. Jestem dumny z zespołu Droids On Roids, z tego gdzie doszliśmy dzisiaj i z naszych ambitnych planów.

Naszym celem jest praca z najzdolniejszymi ludźmi dostępnymi na rynku i nad najciekawszymi projektami.

zrzut-ekranu-2016-12-19-o-14-51-05

Co uważasz za kluczowe, żeby utrzymywać cały czas fajną energię i motywację wśród pracowników?

W Droids On Roids cenimy zaangażowanie i pasję, ale też dbamy o to, aby w pracy i po mieć szansę na odpowiednią regenerację. Dlatego w ramach benefitów okazji do relaksu oferujemy sporo. Przede wszystkim dwa razy do roku organizujemy wspólne weekendowe wyjazdy, podczas których aktywnie spędzamy czas w nowym otoczeniu, w plenerze, uprawiając sporty i wspólnie się bawiąc. A na co dzień w biurze każdy może skorzystać ze strefy relaksu. Wierzymy, że taka strefa to nie kwestia „czy” ale „jak”, dlatego w Droids On Roids mamy nie jedną, a dwie strefy, w których ładujemy baterie.

zrzut-ekranu-2016-12-18-o-19-00-04

Strefa offline to wydzielone miejsce w biurze, w którym stoją wygodne pufy, stół i kanapy. Stoją tam piłkarzyki, telewizor, PlayStation, rzutnik oraz biblioteczka regularnie uzupełniana o nowe pozycje. To przestrzeń, w której oglądamy kolejne konferencje Google’a i Apple’a, mecze podczas Euro czy po prostu rozmawiamy lub jemy. W nowym biurze pracujemy nad pokojem “drzemki”, w którym będzie można się przespać czy po prostu w ciszy odpocząć.

Strefa online to open source’owa gra ‘first-person shooter’ Open Arena. Dzielimy się na dwa rywalizujące obozy i gramy przez 10 minut każdego dnia.

We wspomnianej, nowej powierzchni, w centralnej jej części zaplanowaliśmy jadalnię oraz strefę relaksu i to właśnie na zaprojektowanie i wykończenie tej przestrzeń przeznaczamy najwięcej środków finansowych.

Mam jeszcze kilka pytań, które zadaję każdemu przedsiębiorcy.

1) Gdybyś zakładał swoją firmę jeszcze raz, to co zrobiłbyś inaczej?

Miałbym od początku więcej zaufania do ludzi, z którymi pracuję i zarówno troszkę mniej zaufania do klientów. W przypadku tej pierwszej grupy zbyt wiele chcieliśmy z Tomkiem zrobić sami nie rozumiejąc idei delegacji zadań. Na tej drugiej grupie w pierwszych latach działania firmy trochę się sparzyliśmy tracąc tym samym kilkaset tysięcy złotych.

Na pewno byłbym bardziej pokorny. Zabawne, że dopiero kiedy więcej wiemy i umiemy, robimy się bardziej pokorni rozumiejąc, jak wiele jeszcze przed nami.

2) Jakie masz najważniejsze nawyki/rytuały jako przedsiębiorca, które poprawiają Twoją efektywność?

Bardzo dużo medytuję, jestem ogólnie nadpobudliwy psycho-ruchowo i bez przerwy nad czymś się zastanawiam czy rozwiązuję problemy. Medytacja pomaga mi uspokoić ciało i umysł. Stosuję Mindfulness, krótkie sesje 20-30 minutowe, w których skupiam się na tzw. “tu i teraz”. Kontroluję swój oddech, wsłuchuję się w dźwięki otoczenia, pozwalam myślom płynąć przez moją głowę nie chwytając się żadnej z nich. Po każdej sesji czuję się zrelaksowany, spokojny. Najczęściej medytuję przed snem, dzięki czemu zrzucam “ciężar dnia”, oczyszczam głowę, uspokajam ciało, wyłączam “problem-solving mindset”, a w efekcie zasypiam bez najmniejszych problemów. W dłuższej perspektywie ta praktyka poprawiła moją koncentrację, cierpliwość, jakość snu i pozowliła bardziej zrozumieć związek pomiędzy emocjami, myślami i ciałem.

Uwielbiam czytać książki, od fantasy po książki o biznesie czy działaniu umysłu człowieka. Uważam, że czytanie to również pewien rodzaj medytacji.

Uprawiam sport, dzięki któremu relaksuję ciało. Moją ostatnią pasją jest Skydiving w tunelu aerodynamicznym niedawno otwartym koło Wrocławia. To świetna zabawa i ostry wysiłek fizyczny.

3) A jakie rytuały macie w firmie, które pozwalają wam utrzymywać waszą unikalną tożsamość?

Bardzo ważnym elementem odreagowania są nasze rytuały odbywające się w zespołach projektowych (4-8 osób), które wpływają pozytywnie na atmosferę i ogólną motywację. Mamy tu aż sześć różnych aktywności. Przede wszystkim organizujemy Release Celebration – uroczystość po każdej oficjalnej publikacji aplikacji do klientów (na Google Play lub AppStore). Pijemy szampana, gratulujemy zakończonego etapu, cieszymy się z dobrze wykonanej pracy! Zespół projektowy może skorzystać też z Afternoon off i wspólnie naładować baterie oraz zresetować umysł poza biurem. Może to być godzinka na kajakach na Odrze, rejs statkiem, lunch na rynku, escape room lub inna zaproponowana przez członków zespołu aktywność.

Ważnym elementem codziennej pracy jest Retrospection, czyli spuszczenie pary. Jest to godzina w tygodniu, podczas której podsumowujemy zeszły tydzień, błędy, potknięcia i proponujemy rozwiązania na przyszłość. Co miesiąc w biurze organizujemy IT Movies Night – seans filmu fabularnego lub dokumentu związanego z branżą IT np. ‘Steve Jobs’, ‘Startup Kids’, ‘Indie Game: The Movie’. Od czasu do czasu spotykamy się na Playstation Night – wieczornej imprezie, podczas której rywalizujemy między sobą w gry multiplayer (na 2-3 Playstation równolegle). Pamiętamy też o urodzinach i małe przyjęcie-niespodzianka z tej okazji jest organizowane dla każdego członka zespołu. Dodatkowo raz w tygodniu gramy razem w piłkę nożną czy koszykówkę.

4) Jaką książkę, blog lub podcast, z którego najwięcej się nauczyłeś, poleciłbyś innym?

Najwięcej nauczyłem się dzięki Benowi Horowitzowi. Polecam jego bloga https://a16z.com/author/ben-horowitz/ oraz książkę “The Hard Thing About Hard Things: Building a Business When There Are No Easy Answers”, której również jest autorem.

Wojtku, dziękuję za rozmowę.

 

Droids On Roids to wrocławski software house specjalizujący się w aplikacjach mobilnych Android i iOS, działający globalnie, założony w 2011 roku. Zostaliśmy wyróżnieni w rankingu ‘Deloitte Technology Fast 50 in Central Europe’ jako jedna z najszybciej rosnących młodych firm technologicznych w Europie Centralnej.

 

Przeczytaj również: przedsiebiorca.com/stres, przedsiebiorca.com/jakie-podcasty-warto-sluchac

 

Darmowy e-book

"31 sposobów na generowanie dodatkowych przychodów w Twoim biznesie"

Zapisuję się na newsletter i chcę otrzymać darmowy e-book.

100% Prywatności. Nie będziemy wysyłać spamu!

Komentarze