Czego mogę się nauczyć od innych przedsiębiorców

Polscy Aniołowie Biznesu – kto to jest i czy są potrzebni w rozwoju Twojej firmy?

Zrzut ekranu 2017-03-18 o 11.29.45

Ponoć przy wsparciu aniołów biznesu rozwinęły się takie biznesy jak: Amazon.com, Apple.com, Google.com, Starbucks, Dell czy Cisco. To właśnie przeczytałem szukając oficjalnej definicji anioła biznesu na wikipedii.

  • Jaka jest rzeczywiście rola aniołów biznesu w budowaniu firm, w szczególności w Polsce?
  • Czy w Polsce funkcjonują aniołowie biznesu i jak ich można znaleźć?
  • Jeśli już się ich znajdzie to jak ich przekonać, żeby zainteresowali się Twoim przedsięwzięciem?

Odpowiedzi na te i kilka innych pytań znajdziesz właśnie w tym blog poście.

 

Zacznijmy od początku. Kim tak właściwie jest anioł biznesu? Przeczytałem pierwsze 4 definicje jakie znalazłem w google pod polskimi i angielskimi hasłami. Zasadniczo są one dość podobne. Jedną z nich przytaczam poniżej:

Anioł biznesu (ang. business angel, angel investor) – inwestor prywatny, zazwyczaj posiadający doświadczenie w działalności gospodarczej, który inwestuje własne pieniądze i doświadczenie w przedsięwzięcia będące w bardzo wczesnych fazach rozwoju w zamian za udziały w tych przedsięwzięciach.

Cały wpis został napisany na bazie moich prywatnych doświadczeń oraz małego researchu, który zrobiłem w ramach przygotowania się. Razem z moim wspólnikiem Marcinem w ciągu trzech ostatnich lat zainwestowaliśmy kilkaset tysięcy złotych w kilka młodych firm i pomysłów biznesowych. Zainwestowanie własnych pieniędzy w czyjeś pomysły na pewno dużo nas nauczyło (pod kątem zaufania, podejścia do ryzyka, podejścia do problemów i radzenia sobie z nimi etc.). Naszą perspektywę dodatkowo skonfrontowałem z perspektywą innych inwestorów. Przed napisaniem tego artykułu przygotowałem listę pytań, którą następnie rozesłałem do znajomych prywatnych inwestorów. Zaprosiłem również do kontaktu tych inwestorów, których do tej pory nie znałem (na kilku grupach zamkniętych na facebooku, linkedin, rekomendacji). Napisałem też do większości polskich tzw. “sieci aniołów biznesu”. O ile dostałem dużo ciekawego feedbacku od osób prywatnych, to co ciekawe żadna sieć aniołów nawet nie odpowiedziała na moją wiadomość…  Oczywiście jak spłyną od nich jakieś ciekawe odpowiedzi to uzupełnię wpis również o ich perspektywę. Jeżeli chodzi o imiona i nazwiska poszczególnych inwestorów to celowo nie będę ich tutaj podawał. Większość z tych osób ceni sobie bardzo prywatność. W 95% te osoby to przedsiębiorcy, którzy na co dzień są mocno zaangażowani operacyjnie w swoje biznesy. Nie są to osoby, który wyłącznie zajmują sie inwestowaniem. Traktują to raczej jako coś dodatkowego. Trudno jest zdobyć ich uwagę pisząc “z ulicy”. To żeby się spotkali lub odpisali na maila wymaga raczej wcześniejszej znajomości lub silnej rekomendacji osoby, której ufają. Według mnie jednym z najważniejszych elementów w inwestowaniu jako anioł biznesu jest zaufanie, a nie chęć zysku. Poniżej kolejno odpowiem na 4 pytania dotyczące aniołów biznesu:

  • Jak inwestują?
  • Jak się angażują?
  • Jak ich znaleźć?
  • Jak ich zainteresować?

Jak inwestują aniołowie biznesu:

Żeby dojść do tego momentu muszą być spełnione już 2 bardzo ważne elementy:

– udało się zbudować zaufanie,

– udało się przekonać do pomysłu i jego potencjału.

Jak ważny jest element zaufania z mojego doświadczenia i doświadczenia inwestorów, z którymi rozmawiałem?

Masz super pomysł, ale….. nic nie wiem o Tobie jako człowieku i nikt mi Ciebie nie polecił. Nie inwestuję. Bądźmy w kontakcie, informuj mnie co zmienia się w Twoim projekcie, być może w następnej rundzie inwestycyjnej zainwestuję”.

Taką odpowiedź dostanie przedsiębiorca z super pomysłem, ale bez zbudowanej relacji. Dlatego bez względu czy ktoś już teraz szuka inwestora, czy będzie to robił za kilka lat to bardzo ważne jest, aby zadbać o budowę relacji z bardziej doświadczonymi przedsiębiorcami i inwestorami już dzisiaj. Warto jest poszerzać swoja sieć kontaktów (networking) oraz dbać o swoją reputację (jak raz ją nadszarpnę to informacja bardzo szybko się rozniesie).

Aniołowie biznesu mogą zainwestować w następujący sposób:

  • zainwestować w nowe udziały/akcje. Kapitał idzie bezpośrednio do spółki na rozwój. Często inwestorzy lubią inwestować grupą. Tzn. “skoro zainwestował Adam, którego znam i cenię to ja też zainwestuję”. Bardzo rzadko jest sytuacja, że ktoś chce samemu zainwestować, żeby wziąć wszystkie zyski tylko dla siebie. Z perspektywy spółki, jeżeli te osoby są w stanie wnieść na tych samych zasadach co inni, oprócz swoich pieniędzy, również swoje doświadczenie i network – sieć kontaktów, to uważam, że warto jest ich dołączyć. Oczywiście warto żeby wszystkich obejmowała ta sama i jedna umowa inwestycyjna. Dobrze żeby był też jeden tzw. “lead inwestor” – wiodący inwestor. Czasem jest tak, że takim wiodącym inwestorem jest fundusz Venture Capital. Dobrym tego przykładem jest np. nasza inwestycja w spółkę ExplainEverything.com Lead inwestorem był fundusz Credo Ventures, a kilka innych funduszy oraz my, inwestowaliśmy swój kapitał na równych i wspólnych zasadach. Podobna sytuacja była w przypadku naszej inwestycji w spółkę Survicate.com. Tutaj wiodącymi inwestorami były fundusze Innovation Nest i SpeedUP.   
  • udzielić spółce pożyczki z opcją konwersji na udziały. Taka forma jest dobra szczególnie jak zaufanie nie jest jeszcze w 100% zbudowane (zawsze inwestor może poprosić o spłatę pożyczki). Czasem też jest tak, że łączona jest ta forma z bezpośrednim inwestowaniem w udziały, tzn. najpierw inwestujemy w nowe udziały, a potem żeby nie rozmywać udziałowców dofinansowujemy spółkę jeżeli potrzebuje kapitału, dodatkowymi pożyczkami. W ten sposób zainwestowaliśmy w projekt testuj.pl
  • odebrać tzw. “sweat equity”. Znaczy to, że w zamian za konkretnie wcześniej ustalone osiągnięcia i wsparcie dostaje się udziały lub akcje bez wnoszenia gotówki. Czym mogą być te rzeczy? Pomoc w uzyskaniu rundy inwestycyjnej, pomoc w uzyskaniu konkretnych klientów, przychodów, zysków. W takiej formule stałem się historycznie akcjonariuszem w takich spółkach jak mennicaskarbowa.pl czy kodilla.com.

Jak się angażują aniołowie biznesu:

Tutaj formuła jest różna na bazie moich doświadczeń i doświadczeń innych osób.

  • jest stosunkowo pasywnym inwestorem. Od czasu do czasu przedsiębiorca prosi o pomoc w skontaktowaniu się lub umówieniu spotkania z klientem lub strategicznym partnerem. Oprócz sporadycznego otwierania drzwi i dzielenia się pomysłami, anioł biznesu w ogóle nie angażuje się w biznes, w który zainwestował. Oczywiście sam fakt, że np. jakiś znany przedsiębiorca we mnie zainwestował, może bardzo mocno pomóc młodej spółce. W jaki sposób? No to wyobraźcie sobie, że młoda spółka technologiczna na spotkaniu z klientem mówi: “nasze rozwiązanie technologiczne jest na tyle dobre, że w naszą spółkę zainwestował swoje prywatne pieniądze sam Elon Musk”. Może pomóc:)? Oczywiście przykład przejaskrawiony, natomiast w pewnych branżach są inwestorzy, którzy są postrzegani w swoich dziedzinach za bardzo dużych ekspertów. Jak oni inwestują to znaczy, że pierwszy poziom zaufania został zbudowany. Inwestor też ma przecież jedną reputację, której nie chce stracić.
  • jest stosunkowo aktywnym inwestorem. Jak mierzyć samą aktywność? Czasem są to regularne cotygodniowe spotkania i bardzo bliski management consulting (u nas przykład Kodilla.com), a czasem wręcz wzięcie bardzo dużej odpowiedzialności na swoje barki i zarządzanie z poziomu członka zarządu. Tak się u nas stało w przypadku projektu TestArmy.com, gdzie już od ponad 2 lat jestem członkiem zarządu i pomogłem rozwinąć tą firmę do ponad 50 pracowników i kilkuset procent wzrostu przychodów rok do roku. Z czego to wynika? Aniołowie biznesu lubią angażować się w projekty, które po pierwsze rozumieją i po drugie uważają, że są im w stanie realnie pomóc, bo czują rynek lub produkt. Dodatkowo, jak sobie możecie sprawdzić chociażby na ostatnio opublikowanej przez mamstartup.pl liście, to są w większości przedsiębiorcy z olbrzymią pasją i pracowitością. Zatem być aktywnym to dla nich coś bardzo naturalnego:)

Jak znaleźć aniołów biznesu?

Czy można znaleźć ich w sieciach aniołów biznesu? Tego nie wiem. Jak już pisałem, żadna z sieci mi nie odpisała. Ale też nie znam nikogo, kto miałby na pokładzie inwestorów pozyskanych właśnie w ten sposób. Oczywiście nie wykluczam, że tak może być. Na pewno w Polsce jednak rynek sieci aniołów biznesu nie jest jeszcze tak rozwinięty, jak na zachodzie. Ostatnio też powstało w Polsce kilka platform tzw. crowd fundingowych. Czy są tam aniołowie biznesu rozumiani tak jak ich opisuje w tym artykule? Wydaje mi się, że nie ma. Z resztą crowdfunding to pewnie ciekawy temat na oddzielny blogpost. Znam kilku właścicieli takich platform i z chęcią ich zapytam jak się rozwijają i kto jest ich przeciętnym inwestorem. Aniołów biznesu, moim zdaniem, znajduje się po prostu w swoim otoczeniu i networku bardziej doświadczonych inwestorów. Śmiało można pytać o rekomendacje i właśnie na bazie “łańcuszka rekomendacji” moim zdaniem najłatwiej, najszybciej i najskuteczniej można trafić do ciekawego anioła biznesu. Co zrobić, jeżeli ma się upatrzoną konkretną osobę, która uważacie, że mogłaby wam bardzo pomóc? Spróbujcie zacząć z nią budować relacje. Przykładowo napisać do niej coś wartościowego na linkedin (na pewno nie tekst pod tytułem – mam najlepszy na świecie pomysł i zainwestuj we mnie. Raczej coś w stylu – doceniam to co zrobiłeś i jak rozwinąłeś firmę X. Z chęcią zaprosiłbym Cię na kawę/lunch i poprosił o feedback na temat mojego projektu Y. Czy byłoby to możliwe?). Można też oczywiście poprosić o intro do takiej osoby przez wspólnego znajomego na linkedin. Intro oczywiście może być też mailowe lub przez facebook, który moim zdaniem staje się w branży coraz bardziej biznesowy.

Jak zainteresować anioła biznesu?

Przede wszystkim warto jest kierować się do tych osób, które rozumieją branże, w której chcesz działać. Jest to bardzo ważne. Po pierwsze, jak ktoś się na czymś nie zna dobrze, to ciężko mu dobrze oszacować ryzyko. Po drugie, jak inwestuje w branżę, której nie zna, to jego pomoc będzie ograniczona. Jak zatem działać najefektywniej? Poszukaj influencerów/byłych prezesów spółek z branży/ekspertów/przedsiębiorców z branży, ale bez konkurencyjnych rozwiązań, którzy bardzo szybko będą mogli zrozumieć drobne niuanse. Nie staraj się przekonywać od pierwszego spotkania i pierwszego kontaktu (to oczywiście moje zdanie – inni powiedzą, masz jedyne 2 minuty na kontakt i wtedy zrób swój perfect elevator pitch, bo nie będzie drugiej szansy. Moim zdaniem ludzie, jak trzeba, są dostępni. Trzeba po prostu się do nich dostawać przez relacje, a nie przypadkowo na ulicy). Jak uda Ci się zdobyć więcej uwagi i zainteresowania to najważniejsza rzecz. Powiedz jaki realnie problem rozwiązujesz i w jaki sposób chcesz to zrobić. Możesz to zrobić podczas kawy, możesz to zrobić wysyłając tzw. pitch deck i potem umawiając się na spotkanie lub rozmowę. Klucz moim zdaniem jest taki: celować w konkretnych inwestorów jak snajper, a nie na zasadzie “spray and pray”. Zadbać o odpowiednie intro, żeby zdobyć wstępne zaufanie. Przekonać, że chce się rozwiązać naprawdę ważny problem i ma się na to bardzo konkretny pomysł i plan. Osoba z branży ma uwierzcie bardzo dobry tzw. “bullshit detector” i bardzo szybko jak poczuje, że to jest coś ciekawego to znajdzie dla Ciebie czas. Instynkt przedsiębiorcy u dobrego anioła biznesu jest bardzo silny:) Tutaj dobrym przykładem na znajdowanie czasu jest przykład mojego znajomego Piotrka. Ostatecznie pomogliśmy mu, żeby zainwestował w jego rozwiązanie kilkaset tysięcy złotych, jeden z najbogatszych polaków w Polsce. Ta osoba po pierwsze pochodziła z branży i bardzo szybko, poprzez konkretne pytania, wiedziała o co chodzi. Pomimo, że jego główna spółka jest warta ponad 1 miliard złotych na giełdzie i ma dużo obowiązków, znajduje czas żeby się spotykać i wymieniać pomysłami (czasem w sobotę po 21:). Nie jest to już kwestia pieniędzy. Jest to kwestia pasji i frajdy z rozwijania fajnych pomysłów:) Przedsiębiorczość to często hobby, a na hobby czas się znajdzie zawsze!

Macie jakieś inne doświadczenia z aniołami biznesu? Być może lepsze, być może gorsze? Napiszcie w komentarzach. Im więcej różnych perspektyw tym każdy z nas może się więcej nauczyć i dowiedzieć:)

Darmowy e-book

"31 sposobów na generowanie dodatkowych przychodów w Twoim biznesie"

Zapisuję się na newsletter i chcę otrzymać darmowy e-book.

100% Prywatności. Nie będziemy wysyłać spamu!

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy wpis. Sam szukam opcji finansowania na zasadzie seed capital i powyższa lektura rozwiała kilka z moich wątpliwości. Konkretnie i w punkt. Oby takich więcej 🙂

  2. Ciekawy artykuł, dotychczas niestety stosowałem zasadę: spray and pray (chociaż nie wiedziałem, że tak się nazywa).
    Teraz poszukam wśród hobbystów fotografii i wystroju wnętrz. Dzięki

Fatal error: Allowed memory size of 134217728 bytes exhausted (tried to allocate 83 bytes) in /home/ketjow2/domains/przedsiebiorca.com/public_html/wp-includes/wp-db.php on line 2537